Quantico

przez dn.18 października 2015
 

Quantico. Nazwa miejscowości w stanie Wirginia w USA, czy akademia FBI? “Quantico” to amerykański serial, który miał swą premierę 27.09.2015 r. na kanale ABC. 

Jest to mieszanka wielu produkcji. Z lekka przypomina “Homeland”, przede wszystkim z dwóch powodów: 1) główną postacią jest agentka, 2) mamy do czynienia z aktem terroru, a właśnie terroryzmowi i walce z nim poświecono “Homeland”. Jest to też inna wersja “Nikity” z 2010 roku – oba seriale ukazują szkolenie, którego celem jest “uzyskanie” najlepszych agentów z grona już najlepszych rekrutów. 

Poznajemy zatem losy Alex (o zgrozo! Nawet imię zbieżne z postacią “Nikity”) Parrish, takiej ciemnowłosej Carrie Mathison, młodej i niedouczonej (jeszcze) tajnos agentos, wokół której bedą konstruowane najważniejsze wydarzenia.
 

Główną bohaterkę “Quantico” otoczono osobami, także marzącymi o zostaniu agentami FBI, które inteligencją szczególnie nie grzeszą, co zapewne wynika z ich dość młodego wieku i braku należytej dojrzałości (jeszcze niewypracowanej i nienabytej). Każde z nich staje u progu wyboru – ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć, aby przejść wszystkie testy, albo poddać się w którymś z momentów morderczego wycisku. Zamysłem jest "przerobienie" ich w agentów nieomylnych i skutecznych. Realizacji tego zamiaru bynajmniej nie ratuje myśl, że efekty często nie przychodzą od razu. Coś, co bohaterowie uważają za fizyczną i psychiczną katorgę, nieco przypomina areobik w europejskim wydaniu. Ale wiadomo… Stany mają swoje, inne od naszych, standardy.
 

Akcja serialu nie składa się wyłącznie z przedstawiania wydarzeń bieżących. Scenarzyści raczą nas licznymi retrospekcjami, które przybliżają funkcjonowanie tytułowego Quantico. Początkowo to właśnie te sceny widz traktuje jako sedno serialu. Jednak niejednego widza zakoczy fakt, że główna akcja rozgrywa się pół roku po ukończeniu szkolenia na agentów FBI, tuż po tym, gdy dochodzi do zamachu terrorystycznego w centrum Nowego Jorku. Sytuacja staje się o tyle napięta, o ile okazuje się, że zamachowcem jest jedna spośród poznawanych przez nas postaci – “nasza” Alex Parrish. Czy młoda agentka jest terrorystką? Raczej nie. Kto ją wrabia? Póki co, trudno to jednoznacznie stwierdzić. Kto stanie u jej boku w trudnej walce w obronie dobrego imienia, zwłaszcza, gdy jest ono oczerniane na oczach milionów Amerykanów? (Tak… Jak w przypadku Brody’ego z "Homeland") Czy będzie to mimo wszystko ucieczka samotnego wilka? Przekonamy się:)
 

Zdecydowanie nie jestem fanką oceniania serialu po odcinku pilotażowym. Co więcej, rownież po drugim i trzecim staram się tego nie robić. Powód jest dość prosty – jak apetyt rośnie w miarę jedzenia, tak serial nigdy w pierwszych odcinkach nie demonstruje swojej mocy i nie pokazuje całego potencjału. Każda nowa produkcja utwierdza mnie w tym mniemaniu. Już nie jeden raz dałam sie nabrać pilotowi, bo był mierny, wówczas porzucałam taki serial, aby powrócić do niego w momencie, gdy wyemitowano już cały sezon, który zbierał same pochlebne opinie. Za każdym razem był to dla mnie pstryczek w nos i chyba w końcu się nauczyłam, by dawać serialom więcej czasu, niż na pierwszy rzut oka na to zasługują.
 

"Quantico" razi kiepskim aktorstwem. Tragedii nie ma, ale daje się odczuć, że dla większości zaangażowanych aktorów jest to pierwsze zetknięcie sie z odcinkową produkcją, która jest emitowana na cały świat (wszyscy chętni, mieszkający poza Stanami, oglądają serial za pomocą torrentów lub stron udostępniających torrenty. Niestety…). Serial i film to dwa różne światy – aby serial pozostał na topie, aktorzy w każdym odcinku muszą prezentować szczyty swoich możliwości, ogrom emocji, power. Jest to większe wyzwanie niż w przypadku dwugodzinnego filmu.
 

Coś więcej o naszej przebiegłej “terrorystce”? Priyanka Chopra wcielająca się w postać Alex pochodzi z Jamshedpuru (Indie). Można powiedzieć, że aktorsko wychowała sią na hinduskich produkcjach. Jest to jej pierwszy angaż w produkcji stricte amerykańskiej i niestety widz to poczuje. Nie chcę ujmować możliwościom Bollywoodu i umiejętnościom aktorów biorącym udział w tamtejszych filmach, ale klasyczne ujęcie Hollywood-Bollywood to rozgrywka przeciwieństw: kasowość i profesjonalizm a muzyka i kolorowe stroje. Chopra niewypracowała jeszcze sztuki oddawania odbiorcom swoich emocji. Dużym zaskoczeniem dla niektórych może być fakt, iż w 2000 roku Priyanka uzyskała tytuł Miss World. Prawdę powiedziawszy 33-letnia aktorka wciąż pozostaje kwitnąca i piękna, ale właśnie… Czy każda “misska” musi brać się za aktorstwo lub biznes muzyczny? Warto jednak zaznaczyć, że pod względem gry aktorskiej można znaleźć (w “Quantico”) gorsze przypadki niż królowa piękności.
 

Co najbardziej przeszkadza? Gdy Alex roni łzy, a już w dwóch pierwszych odcinkach kilka razy miało to miejsce, zamiast jej współczuć, wyczekuje się cięcia, aby uchwycić ewentualny moment, w którym Chopra aplikowała sobie krople do oczu… Gdy bohaterowie złoszczą się, przyjmuje się ten fakt z najmniejszą ilością emocji. Nie ma chyba nic gorszego, niż brak możliwości obcowania z bohaterami, niemożność dzielenia z nimi ich przeżyć i trosk. Gdy Parrish ucieka, trudno uwierzyć, że ukrywa się po to, by móc przeżyć, mimo, że w założeniu nie jest to zabawa w kotka i myszkę, tylko walka ze śmiercią. Dobrze wiemy, co w Stanach robią z terrorystami… Cena jest zatem wysoka. W “Quantico” nie czuje się tego. Ma się wrażenie, że Alex goni po polanie za zgubiona owieczką…
 

Serial wzbudza wiele zastrzeżeń pod względem realistyczności scenariusza. Jak się okazuje, Parrish jest jedną z najzdolniejszych rekrutek, w co dość trudno uwierzyć, ponieważ zostajemy poinformowani, że wrabianie jej w terroryzm prawdopodobnie rozpoczęło się już w chwili, gdy postawiła pierwsze kroki w Quantico. Nie stanowiło to jednak przeszkody, aby scenarzyści przy każdej scenie retrospekcji dowodzili, że Alex jest niezwykle spostrzegawcza i myśli nad wyraz niekonwencjonalnie. Najwidoczniej “działa” to u niej wybiórczo…
 

Co jeszcze drażni? Niewiarygodna naiwność bohaterów. Współczesny, amerykański wywiad w ich wykonaniu oznacza zgodę na zastaną sytuację i brak poszukiwania "bezpiecznej przystani". Posłużę się przykładem-> Gdy poczynania Alex relacjonują stacje telewizyjne na całym świecie,  dziewczyna bez skrępowania idzie do firmy dawnego znajomego, aby poszukać ewentualnie pomocnych informacji w wojskowej bazie danych. Litości… Zapamiętajcie, że nie jest to Nikita, która zdobywając poufne informacje, dla zatarcia śladów, wysadza budynek, w którym była, oddając przy tym strzał w butlę z gazem i ucieka wybijając szybę na trzecim piętrze, a następnie wskakuje na dach nadjeżdżającego tira… Póki co, jedynie wmawiają nam, że Alex jest dobra, więcej… bardzo dobra. Zobaczymy, czy mają także na celu udowodnienie tego założenia.

 

 

PLUSY

+ koncepcja terrorysty-agenta FBI, coś odmiennego
+ ukazanie treningów rekrutów (fizycznych i psychologicznych)
+ piękne włosy Priyanki Chopry ;P

MINUSY

- aktorsko zdecydowanie do dopracowania
- wszystko to już było. Czy kolejne odcinki zaskoczą czymś nowym?

Ocena recenzenta
OCENA
6.0


Bądź pierwszym, który skomentuje
 
Zostaw odpowiedź»