Pomiędzy nami góry

przez dn.10 listopada 2017
Do oglądania z:
 

(rodzicem) - nie

(mężczyzną) - tak

(dzieckiem) - nie

 

„Spokojnie, Głupia. Zdążysz. Za chwile samolot. Uff… Jak to dobrze, że Mark jest na miejscu i dopieszcza każdy szczegół. Szczęściara. Będę na styk”.

„Jak to lot odwołany?! Jutro mam ślub! Własny!”

„Dobrze, za kilka godzin kolejne zadanie do wykonania. Co tym razem? Zobaczmy… albo nie… czas na sekundę przerwy. Mhmm… muzyka…?” 

„Jak to lot odwołany?! Za kilka godzin mam przeprowadzić bardzo ważny zabieg neurochirurgiczny, od której zależy życie dzieciaka!”

Tak właśnie splatają się losy dwojga ludzi – Alex i Bena. Ludzi spieszących się do zrealizowania swoich ważnych zadań. Ludzi, którzy zrobią wszystko, by ich poukładane życie nie runęło w gruzach. Gdy jednak nagła decyzja o wyczarterowaniu prywatnego lotu do Nowego Jorku okaże się chybiona, a obce sobie osoby znajdą się wysoko w górach bez najmniejszego kontaktu ze światem i bez żywności, będą musiały sobie zaufać i połączyć siły, aby móc stoczyć walkę z siłami przyrody i własnymi ograniczeniami. Kto zwycięży i ocali życie?

 


 

PLUSY

+ przepiękne krajobrazy
+ muzyka
+ kilka życiowych wątków w scenariuszu
+ Pies (celowo wielką literą, ponieważ w filmie nosi właśnie imię „Pies”)

MINUSY

- scenariusz na siłę próbujący forsować pozytywny tok zdarzeń
- przewidywalna nieprzewidywalność
- scena seksu
- akcja ma miejsce w wysokiej części zaśnieżonych gór, jednak bohaterowie nie są zmarznięci (co więcej Ben notorycznie nie ma rękawiczek, a mimo to wciąż posiada wszystkie 10 nieodmarzniętych palców); ryzykują swoim życiem, ale są niewystarczająco zmęczeni
- spodziewałam się większej dramaturgii, większych emocji, a tak mamy pewnego rodzaju beztroskę…
- żenujące zakończenie
- idealny jak z obrazka Ben Bass, który wszystko wie, wszystko umie i ze wszystkim sobie poradzi i Alex Martin, która konsekwentnie ładuje się w kłopoty i widowiskowo traci przytomność
- ckliwy melodramat kosztem dramatu katastroficznego

Ocena recenzenta
OCENA
5.5


Bądź pierwszym, który skomentuje
 
Zostaw odpowiedź»