Łowca i Królowa Lodu

przez dn.23 czerwca 2016
Do oglądania z:
 

(rodzicem) - tak

(mężczyzną) - raczej tak

(dzieckiem) - raczej tak

 

I znowu mamy do czynienia z problemem ogólnie znanym. Co zrobić, by zarobić, ale nie przedobrzyć? Jak już kiedyś pisałam, czasami jest to po prostu niemożliwe. Wtedy trzeba zagryźć zęby i od nowa stworzyć dobry scenariusz oparty na jeszcze lepszym pomyśle. Tegoroczna „Królowa Lodu” jest tak kiepska, że ledwo dotrwałam do końca seansu… 
„Łowca i Królowa Lodu" tym razem przedstawia historię królowej Frei (w tej roli Emily Blunt) niewybaczalnie skrzywdzonej przez ukochanego. Żądna zemsty podbija kolejne królestwa. Jej taktyka? Z porwanych dzieci tworzy armię, wymuszając na nich wyrzeknięcie się wszelkiej miłości – do kobiet, mężczyzn, braci, sióstr, matek i ojców. Jakiekolwiek kochanie jest zabronione i surowo karane – przeważnie śmiercią… Co wydarzy się, gdy dwoje jej najlepszych Łowców pozwoli sobie na wypielęgnowanie miłości? Czy Frey’a zmieni zdanie? Czy pozwoli im odejść?


PLUSY

+ za realizację baśni dla dorosłych
+ kostiumy i charakteryzacja

+ efekty i animacje

MINUSY

- mimo, iż (albo właśnie dlatego że) dobrze pamiętam poprzednią część, czyli „Królewnę Śnieżkę i Łowcę” (2012 r.), w pierwszych kilkunastu minutach filmu trudno mi było odgadnąć, o co w ogóle chodzi, kto jest kim i jaki jest stosunek tej części do wcześniejszej…
- jest nużący i męczący; jeżeli twórcy chcieli zrobić z tego filmu drugiego „Hobbita” to absolutnie im to nie wyszło - na ekranie w gruncie rzeczy niewiele się dzieje, a scenografia razi brakiem realizmu (sztuczna!!!)
- pozbawiony jakichkolwiek emocji - jest sobie zła królowa, historia o zakazanej miłości, walka dobra ze złem, a to wszystko w jednym worku z totalnym brakiem przeżyć, co skutkuje znużeniem, o którym wspomniałam wyżej… Bezemocjonalna baśń dla dorosłych… Świetnie!
- to chyba straszne, ale zabrakło mi Kristen Stewart - mimo wszystko liczyłam na to, że chociaż w jednej scenie zobaczymy twarz Śnieżki, tym bardziej, że były ku temu okazje (w końcu przecież Charlize Theron i Chrisa Hemsworth’a spotkaliśmy ponownie..)
- zmarnowany potencjał - czuję ogólny niesmak i zirytowanie

Ocena recenzenta
OCENA
5.7


Bądź pierwszym, który skomentuje
 
Zostaw odpowiedź»