FILMOWA UTOPIAFILMTOPIA POLECA

Homeland

przez dn.28 listopada 2015
 

W minionych latach niezwykle często podejmowano temat terroryzmu. Kiedyś bestialskie akty mordu były utożsamiane z irlandzką organizacją IRA, włoskimi Czerwonymi Brygadami, czy szwadronami śmierci (chociaż właściwie ta grupa zrzesza najemników). Od pewnego czasu szczególną „popularnością” cieszą się organizacje islamskie, takie jak Al-Ka’ida, Hezbollah, czy bojówki Talibów. Po wydarzeniach z 11 września 2001 roku świat pogrążył się w chaosie – ludzie zaczęli bać się tego, co do tej pory było dla nich normalne i pozbawione zagrożenia – hijab, burka, rozmowy prowadzone w języku arabskim, czy nawet ciemniejszy odcień skóry. Wszelkie sprawozdania z walki z terroryzmem stały się pożądane, zwłaszcza, gdy znajdowało się w nich miejsce na opowiedzenie o stratach odnotowywanych po stronie muzułmańskiej. W ten sposób narodziła się kulturowa nienawiść i nieufność wobec ludzi innych ras i religii (bo przecież żydów nienawidziliśmy już wcześniej). Naprzeciw tym „oczekiwaniom” świata antymuzułmańskiego i antyterrorystycznego wyszli także twórcy kultury. Powstawały między innymi dziesiątki filmów i seriali, które dotykały tematu tej wojny – niekiedy były to wątki dotyczące Al-Ka’idy, kiedy indziej całe produkcje poświęcone złym, agresywnym muzułmanom lub nienawistnym i równie okrutnym agentom CIA. Jednym z lepszych dzieł podejmujących ten temat jest serial „Homeland”. Celowo napisałam „dzieł”, ponieważ uważam, że to jedna ze znakomitszych pozycji telewizyjnych.
 

W tej chwili emitowany jest już piąty sezon „Homeland”. Z perspektywy czasu śmiało można powiedzieć, że tak barwnej historii, która bezpośrednio dotyka problemu terroryzmu, jeszcze nie było. Z czym zatem mamy do czynienia?
 

Akcja serialu jest osadzona w czasach nam współczesnych, czyli po ataku na WTC w Nowym Jorku. Amerykański rząd toczy wojnę z islamskimi organizacjami terrorystycznymi, a główne pola tej bitwy to niemal naprzemiennie Irak, Iran, Pakistan, Syria i … USA. Już w jednej z pierwszych scen poznajemy Carrie Mathison, chorującą na cyklofrenię (chorobę afektywną dwubiegunową, w leczeniu której prócz stosowania farmaceutyków, niejednokrotnie korzysta się także z terapii elektrowstrząsowej) agentkę CIA, która zostaje przeniesiona do Langley w ramach kary za przeprowadzenie nieautoryzowanej operacji w Iraku. Dociera do niej wiadomość od informatora, że pewien amerykański żołnierz został zwerbowany przez Al-Ka’idę i od kilku lat działa w jej szeregach. Gdy w trakcie ataku amerykańskich sił na miejsce, w którym miał ukrywać się znany i poszukiwany terrorysta, Abu Nazir, zostaje uwolniony żołnierz, Nicolas Brody (uznawany dotąd za zmarłego), Mathison właśnie jego zaczyna podejrzewać o zdradę. Szefowie agentki pozostają sceptyczni wobec jej teorii spiskowych, zaś w odratowanym Nicolasie widzą jedynie materiał na dobry PR. Carrie nie należy jednak do tych, którzy łatwo dają za wygraną. Podczas zbierania obciążających dowodów Carrie zbliża się do Brody’ego i … mimowolnie się w nim zakochuje. Jak potoczą się ich losy? Czy amerykański żołnierz będzie zagrożeniem dla Stanów?
 

Mimo, że cała produkcja opiera się na agentce Mathison i jej problemach emocjonalno-psychicznych, z biegiem akcji poznajemy także jej bliskich współpracowników, należących do takiego, można rzec, „Mathison Dream Team”. Do grupy wsparcia należą: 1) Saul Berenson (Mandy Patinkin) – wysoki rangą przedstawiciel CIA, mentor, szef i zarazem przyjaciel Carrie; 2) Peter Quinn (Rupert Friend) – agent i świetnie wyszkolony zabójca, któremu zleca się misje najtrudniejsze i najbardziej brutalne; posiada dość dobrze wykształcony kręgosłup moralny, którego niekiedy brakuje, co wielokrotnie zaskakuje, pozostałym, bardziej (na pozór) cnotliwym, bohaterom; w czwartym sezonie jesteśmy świadkami rodzącego się namiętnego uczucia (na które chyba każdy fan „Homeland” liczył od dawna) między nim a Carrie; 3) Fara Sherazi (Nazanin Boniadi) – dobrze zapowiadający się „świeżak" – agentka ambitna, konsekwentna i zdeterminowana w walce z terrorystami; bardzo zależy jej na akceptacji ze strony Carrie; 4) Max (Maury Sterling) – śmiało można go nazwać technikiem, komputerowcem i facetem od podsłuchów; zazwyczaj cichy i zamulający.
Razem tworzą drużynę (niemalże) nie do zniszczenia.


SPOILERÓW MOC


Jeżeli masz dobrą pamięć do szczegółów fabułowych i już dziś wiesz, że planujesz oglądać „Homeland” – zrezygnuj z dalszej lektury. Poniższe informacje w bardzo dużej części zdradzają wydarzenia poszczególnych sezonów.
 

Pierwszy sezon kończy nieudana próba przeprowadzenia przez zastraszonego Nicolasa Brody'ego samobójczego ataku (z użyciem pasa szahida) na wiceprezydenta USA.
 

Po różnych perypetiach, w drugim sezonie Brody (w tej roli Damian Lewis) zostaje kongresmenem. Ten, kto myśli, że jego powiązania z islamską organizacją terrorystyczną zostają stłumione przez urząd, który objął, jest w błędzie. Carrie i Saul Berenson, obejmujący wówczas dyrektorskie stanowisko w CIA, odkrywają jego plany i sympatie towarzyskie. Wspólnie wymuszają na nim zostanie podwójnym agentem – pod groźbą procesu o zdradę kraju i kary śmierci za współpracę z najgroźniejszymi terrorystami. Nie jest to jednak takie proste… Gdy Abu Nazir, muzułmanin szczególnie bliski Nicolasowi, porywa jego ukochaną, kongresmen staje przed wyborem: życie Carrie i warunkowa pomoc terrorystom w zlikwidowaniu wiceprezydenta Waldena, albo działanie w obronie Stanów i śmierć kochanki. Wybór jest stosunkowo prosty – Mathison jest dla niego cenniejsza od amerykańskiego wiceprezydenta. Gdy podczas uroczystości pogrzebowych w Landley dochodzi do zamachu i giną ważne osobistości świata polityki i wywiadu, główne podejrzenia padają na Brody’ego. Carrie, znając fakty, pomaga mu w ucieczce do Kanady, a sama postanawia zostać w USA i stawia sobie za cel oczyszczenie jego zszarganego imienia.
 

Sezon trzeci. Gdy agentka zeznaje przed Kongresem w sprawie ataku na Langley, a jej wersja nie bardzo trzyma się kupy, za aprobatą swoich zwierzchników, Berenson umieszcza ją w szpitalu psychiatrycznym. Ten kontrowersyjny krok okazuje się jednak dokładnie przemyślanym, politycznym posunięciem. Do „straconej” w oczach CIA Mathison przychodzi agent irańskiego wywiadu z zamiarem pozyskaniem jej do swoich celów, jednak nieoczekiwanie to on zostaje przymuszony do zostania podwójnym agentem. Losy Brody'ego w tym czasie nie należą do szczególnie przyjemnych. Podczas jego ucieczki z USA pojawiają się problemy i cieżko ranny trafia do niedokończonego wieżowca w Caracas w Wenezueli. Aby zachowywał spokój i nie pałętał się po budynku jest systematycznie narkotyzowany przez swoich "wybawców". Jak łatwo wywnioskować, Nicolas mimowolnie staje się narkomanem, a jego wszelkie dotychczasowe umiejętności zostają zdominowane przez narkotyczny głód. Po pewnym czasie Carrie odnajduje ukochanego i rozpoczynają się przygotowania do jego misji, jak się później okazuje… samobójczej. Gdy przebieg wydarzeń w Iranie nie zadowala prezydenta USA, następuje zmiana planów i nadrzędnym zadaniem staje się zlikwidowanie Brody'ego. CIA i amerykański rząd boją się bowiem wydania wrogom ich planów związanych z wyeliminowaniem Akbariego, jednego z najważniejszych irańskich generałów. Będąc w potrzasku, Brody dokańcza swoją misję i zabija Akbariego w dość jednoznacznej sytuacji, także wszelkie podejrzenia od razu padają na niego. Z odsieczą przychodzi mu Carrie, która ze wszystkich sił próbuje zorganizować dla niego bezpieczną drogę ucieczki. W jednej z kryjówek wyznaje kochankowi, że jest z nim w ciąży. Krótką chwilę radości przerywają kolejne tragiczne wydarzeniami. CIA mimo wszystko postanawia wydać Nicolasa Irańczykom i w ten sposób ukoronować Javadiego (ich podwójnego agenta) na nowym stanowisku. Brody niezwłocznie zostaje skazany na śmierć i powieszony na oczach Carrie i setek podnieconych egzekucją gapiów. Po kilku miesiącach od tego traumatycznego wydarzenia Mathison przejmuje placówkę wywiadowczą w Turcji. 


W czwartym sezonie Carrie wita nas z Afganistanu. Po wiarygodnych informacjach od Bachmana, szefa palcówki w Pakistanie, postanawia przeprowadzić dronowy atak na miejsce, w którym ukrywa się poszukiwany terrorysta, Haissam Haqqani. W wyniku bombardowania giną goście weselni, miedzy innymi kobiety i dzieci. Aayan, jeden z ocalałych, nagrywa całe zdarzenie, które po czasie zostaje umieszczone na YouTubie i wywołuje międzynarodowy skandal. Rozwścieczeni tubylcy obarczają Bachmana odpowiedzialnością za ofiary wśród cywili, dlatego też bardzo szybko go namierzają i grupowo katują na śmierć na jednej z ulic, na oczach bezradnych i zaskoczonych całym zajściem Carrie i Quinna. Gdy oboje zadręczają się tą tragiczną śmiercią, odkrywają, że morderstwo przyjaciela było ukartowane przez pakistański wywiad. Z kolei Dennis Boyd, mąż ambasador USA w Islamabadzie, po licznych szantażach pakistańskich agentów postanawia przekazywać im poufne informacje dotyczące Carrie i amerykańskiej ambasady. Mathison, stawiając sobie za punkt honoru zdobycie informacji na temat Haissama Haqqaniego, inicjuje spotkanie z Aayanem. Uwodzi go, podając się za brytyjską dziennikarkę i oferując mu bezpieczny transport i spokojne życie na wyspach. W międzyczasie Saul Berenson zostaje uprowadzony z lotniska, a jego dalsze losy pełne są znaków zapytania. Gdy dochodzi do spotkania "agenta" Aayana z wujkiem Haqqanim, dowiadujemy się, że Saul jest jego więźniem i służy mu za żywą tarczę. Terrorysta, nie mając wiele do stracenia, bez wahania zabija swojego kuzyna i tym samym łamie serce Carrie, która nawet w tę znajomość zdążyła się już zaangażować. Po nieudanej ucieczce Saula dochodzi do wymiany „zakładników” między Amerykanami a terrorystami. Gdy odbity Berenson wraca wraz z Carrie do ambasady, ich konwój zostaje zaatakowany. Nikt jednak nie spodziewa się, że jest to jedynie pretekst do pozbycia się Marines z terenu amerykańskiej placówki. W tym samym czasie, gdy żołnierze pomagają Carrie i Saulowi, którzy znaleźli się na linii ognia, ambasada USA zostaje zajęta przez terrorystów. Haqqani przejmuje listy zawierające nazwiska informatorów i agentów CIA zwerbowanych przezeń na Bliskim Wschodzie, zabijając przy tym wielu amerykańskich obywateli. Po tym ataku prezydent USA zrywa dyplomatyczne stosunki z Pakistanem i rozkazuje bezzwłoczną ewakuację. Czwarty sezon kończy się wybuchem gniewu Carrie, potęgowanym przez fakt, że najbliższy i najwartościowszy dla niej człowiek, jakim jest Saul, oszukał ją w poważnych sprawach bezpośrednio związanych z jej pracą w CIA. Agentka czuje się wykorzystana i traci do niego zaufanie.
 

Piąty sezon to zupełnie inna bajka. Akcja toczy się głównie w Niemczech, po dwóch latach od wydarzeń z sezonu czwartego. Córka Carrie jest już kilkuletnią, ładną, rudą dziewczynką, której na każdym kroku Mathison okazuje matczyną miłość i troskę. Widzowie „Homeland” sądzili, że dziecko skończy w rodzinie zastępczej, jednak scenarzyści postanowili inaczej rozwinąć ten wątek. Carrie już na pierwszy rzut oka wygląda na bardziej stabilną emocjonalnie i jakby zdrowszą, choć każdy wie, że przy jej chorobie można tylko pracować nad zaleczaniem objawów. Z biegiem akcji dowiadujemy się, że „zdrada” Saula odcisnęła na Carrie piętno – nie dość, że głosowała przeciwko niemu w wyborach na stanowisko dyrektora CIA, to koniec końców odeszła z agencji, pragnąc poświecić się rodzinie i odbudowaniu relacji z córką. Stało się to możliwe, gdy objęła stanowisko szefowej ochrony w niemieckiej firmie znanej między innymi z działalności filantropijnej. Jej szef, Otto Düring, w ramach niesienia pomocy uchodźcom, decyduje się na wyprawę do Libanu, w trakcie której dochodzi do zamachu na ich życie. Wychodzi na jaw, że celem ataku … była Carrie. Początkowo eksagentka jest wściekła, że nie może odciąć się od swojej przeszłości i pracy dla amerykańskiego rządu, zwłaszcza, że taki obrót spraw poważnie zagraża bezpieczeństwu jej bliskim. W tym samym czasie dochodzi do przypadkowego wycieku tajnych dokumentów z serwerów CIA, co wpływa na znaczne ochłodzenie niemiecko-amerykańskich stosunków. Gdy życie Carrie jest poważnie zagrożone, żegna się z córką, Frannie, i odsyła ją, jak najdalej od siebie. Nie mając wyjścia, postanawia namierzyć tych, którzy na nią polują. Quinn, od zawsze chroniący Carrie (za każdym razem za wszelką cenę), zostaje poważnie postrzelony, a następnie uprowadzony przez terrorystów, którzy planują …. Właśnie, co planują? 🙂 Mimo, że bardzo niechętnie, Saul ostatecznie decyduje się pomóc Carrie i dostarcza jej dokumenty wykradzione z CIA przez nieznanych sprawców. Aby jednak mógł to zrobić, sam musi je wykraść… Między innymi za ten zdradziecki akt zostaje oskarżony przez Dar Adala (dyrektora CIA) za spiskowanie z izraelskim rządem. Ostatkiem sił Saul ucieka do swojego bliskiego przyjaciela, właśnie Izraelczyka. Czy uda mu się ujść z życiem i przekonać swoich przełożonych do swojej niewinności? Pytań pojawia się więcej, gdy w toku śledztwa Carrie odkrywa, że za zamachem na generała Youssefa i jego rodzinę (winą za ten bestialski akt terroru jest obarczany Berenson), a także za próbami pozbawienia jej życia stoją Rosjanie. Akcja zagęszcza się, gdy wychodzi na jaw, że bezpośredni związek z tymi hmm… okropnymi „nieporozumieniami” i zarzutami pod adresem Saula ma Alisson Carr (Miranda Otto) – szefowa berlińskiej placówki CIA, długoletnia znajoma Carrie i obecna kochanka Saula, która, jak się okazuje, od wielu lat jest podwójnym, rosyjskim agentem. Czy Mathison w porę się zorientuje, nim powierzy najzacieklejszemu wrogowi swoje życie?
 

Reasumując, "Homeland" to serial trzymający w napięciu. Nigdy nie jesteśmy pewni tego, co za moment się wydarzy. Scenarzyści wielokrotnie zaskakują. Jest to produkcja oparta tak naprawdę na jednej osobie – wyjątkowej agentce, myślącej i działającej w niekonwencjonalny sposób, wielokrotnie balansującej na krawędzi moralności, przyzwoitości i liczącej na to, że to, co robi, jeszcze jest dobre. Mimo niewątpliwej sympatii, którą wzbudza u widzów, ma na swoich rękach krew setek osób – nie tylko terrorystów, lecz także cywili, informatorów, amerykańskich żołnierzy. Carrie Mathison to osoba, którą zdecydowanie powinniście poznać.

 

PLUSY

+ świetna gra Claire Danes - choroba psychiczna jest bodaj tym, za co najbardziej lubi się jej postać; z utęsknieniem (choć to w gruncie rzeczy straszne) wyczekujemy każdej jej tzw. manii - histerycznych i agresywnych min, wulgarnych gestów, prowokacyjnych ruchów ciała… To są te sceny, w których elegancka i profesjonalna agentka CIA zamienia się w prostaczkę i wariatkę - prawdziwy aktorski wyczyn (!)

+ fabuła, która świetnie ewoluuje, choć pewnie spora część fanów „Homeland” się ze mną w tym miejscu nie zgodzi

+ bardzo ciekawie oddana wojna z terroryzmem (gdzie przy okazji głośno i wyraźnie mówi się o dobrych muzułmanach - produkcja gardzi stwierdzeniem „każdy muzułmanin to terrorysta”)

+ wbrew pozorom, historia „Homeland” się nie nudzi - scenarzyści znajdują ciekawe sposoby na poprowadzenie akcji i wciągnięcie w nią widzów

+ i jeszcze raz scenariusz… ryzykowne zabiegi na tym serialu zawsze są tymi udanymi

+ bardzo dobrze dopracowana kwestia zaplecza biur CIA, Langley, czy też operacji stricte militarnych (wszystko na tip-top)


MINUSY

- trzeba przyznać, że szczególnie nużący jest trzeci sezon, jednak warto przebrnąć przez pierwszych trudnych kilka odcinków

Ocena recenzenta
OCENA
9.2


komentarze
 
Zostaw odpowiedź»