Cloverfield Lane 10

przez dn.6 czerwca 2016
Do oglądania z:
 

(rodzicem) - raczej nie

(mężczyzną) - tak

(dzieckiem) - nie

 

Zerwałaś zaręczyny. Kierowana silnymi emocjami szybko się pakujesz i wyprowadzasz z waszego mieszkania. Jedziesz do rodzinnego domu. Odbierasz telefon od (już) eksnarzeczonego. Denerwujesz się, ale jedziesz dalej. On wciąż dzwoni… Rozłączasz go… Biała furgonetka uderza w bok Twojego auta. Wypadasz z trasy i spadasz w przepaść… Budzisz się przykuta do ściany, podłączona do kroplówki w jakimś bunkrze. Pokój ohydny, pusty, brzydki. Sprawia wrażenie brudnego. Masywne drzwi są zamknięte… Co byś pomyślała? Co byś pomyślał? 
„Cloverfield Lane 10” to produkcja tak dziwna, tak skomplikowana i tak trudna, że aż niesamowicie wciągająca. Niby nie dzieje się zbyt wiele, bowiem 99% akcji ma miejsce w schronie atomowym na dość małej powierzchni, jednak trudno jest nie dotrwać do końca. Po głowie krążą pytania: czy ten facet faktycznie uratował Michelle przed atakiem chemicznym? czy Howard jest psychopatą? czy Emmett jest synem Howarda i wspólnie uknuli spisek? o co w tym wszystkim chodzi? Pytania rodzą się same, lecz tylko seans pomoże wam znaleźć na nie odpowiedzi…
 


PLUSY

+ zaskakujący, nieprzewidywalny, trudny do rozgryzienia

+ przyjemnie oglądać Johna Goodmana w roli bohatera niejednoznacznego, o zapędach psychopatycznych - rozważny i przezorny kontra impulsywny i nieprzewidywalny

+ ciekawa zabawa emocjami widzów (i ich myśleniem) -> narastający niepokój

+ zjawiskowa rola Bradley’a Coopera ;P

MINUSY

- zbyt długie „przeciąganie liny” skutkuje słabnącą ciekawością widza

- po dotrwaniu do końca filmu można stwierdzić, że to twór banalny, naciągany, wręcz śmieszny - wszystko jednak zależy od tego, jak bardzo spodoba lub nie spodoba się nam zakończenie

- w tak dopracowanym thrillerze chciałoby się powiedzieć, że był to spektakl aktorski, jednak nie można tego zrobić, ponieważ gra aktorów pozostawia wiele do życzenia - jest to widowisko trzech postaci (John Goodman, Mary Elizabeth Winstead, John Gallagher Jr.), które nie są wystarczająco charyzmatyczne i elektryzujące


Ocena recenzenta
OCENA
6.7


komentarze
 
Zostaw odpowiedź»

 
  • Natka
    23 czerwca 2016 at 21:29

    Głupie zakończenie. Całość była extra-film trzech aktorów, psychologiczny, ale końcówka ???? WTF?? Nie wierzyłam temu co widziłam…. Klopsik…..

    Odpowiedz