Agent i pół

przez dn.16 października 2016
Do oglądania z:
 

(rodzicem) - raczej tak

(mężczyzną) - tak

(dzieckiem) - nie

 

Z gatunkami filmowymi jest tak, jak z aktorami komediowymi – albo można ich kochać, albo nienawidzić. Zasada „zero-jedynkowa”. Podobnie mam w przypadku Kevina Harta. Mimo, iż komedie są dla mnie złem koniecznym, Kevina zdecydowanie uwielbiam…

Czas weryfikuje wszelkie młodzieńcze plany i wyobrażenia o przyszłości. Calvin Joyner (w tej roli właśnie Kevin Hart) w licealnych realiach był uważany za „wygrywa” – jego życie miało być usłane różami. Czas jednak pokazał, że praca jest daleka od ideału, a on sam cieszy się niewielkiem szacunkiem (ba! właściwie jego brakiem!). Niespodziewanie w czeluściach Internetu odnajduje go dawny, szkolny znajomy – Bob Stone (Dwayne Johnson) – niegdyś poniżany i upokarzany przez rówieśników. Umawiając się na spotkanie z dawno niewidzianym kolegą, Calvin nie przypuszcza, że wplącze się w międzynarodowy skandal z terrorystyczną nutą i właśnie w jego (prostego księgowego) rękach, znajdzie się bezpieczeństwo milionów Amerykanów. Czy Joyner sprosta oczekiwaniom CIA? Czy pozna tożsamość niebezpiecznego terrorysty zwanego Czarnym Borsukiem? Jakim charakterem okaże się Bob – dobrym czy może złym?


 

PLUSY

+ niezastąpiony Kevin "nie-do-podrobienia" Hart
+ chyba w każdej komedii z Hartem jest jakiekolwiek odwołanie do jego niskiego wzrostu (ma 163 cm) - przyznaję, że ten oklepany żart wciąż śmieszy
+ Kevin Hart tłumiący śmiech - gdy aktorzy świetnie bawią się podczas kręcenia filmu i te konkretne sceny są w filmie celowo zostawione, chyba nie może być już nic wspanialszego… (scena z Bobem jako psychoanalitykiem w trakcie terapii małżeńskiej - rewelacyjna!)
+ Dwayne Johnson - świetne przeciwieństwo Harta - tworzą niesamowity duet
+ sceny "pościgowe"

+ improwizowane sceny
+ 100% komedii w komedii

MINUSY

- komediowa infantylność w prowadzeniu akcji (rodem z żałosnego filmu sensacyjnego)
- przewidywalność fabuły

- Hart potrafi być jeszcze lepszy…
- i tu również znajdzie się miejsce dla Dwayne’a - nie jestem przekonana, czy nadaje się do „czystych” komedii - dla mnie na zawsze pozostanie Hobbsem z „Szybkich i wściekłych”

Ocena recenzenta
OCENA
6.1


Bądź pierwszym, który skomentuje
 
Zostaw odpowiedź»